WOJSKO POLSKIE - struktury organizacyjne

z 243

Jednostka mobilizująca i mobilizowana

Mobilizacja to skomplikowana operacja, dotycząca nie tylko wojska ale całego kraju.

Nie ma elementu, który w nim nie uczestniczy. Umundurowani żołnierze to tylko kilka procent.

Przed 1935 roku mobilizacja była w dość kiepskim stanie. Jednostki, które chciano mobilizować, często nie miały zabezpieczenia w sprzęt i uzbrojenie.

Przykładowo, kawalerię dywizyjną miały mobilizować pułki strzelców konnych. Po ich włączeniu w 1924 roku do jazdy dyspozycyjnej, kawaleria dywizyjna istniała tylko w planach. Nie było siodeł, koni i kadry, która w razie mobilizacji mogłaby takie jednostki stworzyć.

Inny przykład to mobilizacja taborów w centrach miast wojewódzkich, bez zastanowienia się, czy konie się pomieszczą, skąd wziąć dla nich furaż, czy nie pozatykają główne arterie komunikacyjne.

Problem taborów, wytknięty przez marszałka Piłsudskiego rozwiązano jeszcze przed 1935 przenosząc dowództwa taborów do miejscowości prowincjonalnych. Potem w/g nowego planu, rozproszono mobilizację taborów jeszcze bardziej, rozkładając ją na inne jednostki, zwykle pułki artylerii lekkiej i pułki piechoty. Przewidziano miejsca zbiórki koni i wozów (z mobilizacji), gdzie dostarczali je właściciele. Zadbano o ich maskowanie organizując je na leśnych polanach.

W planie mobilizacyjny "W" całkowicie zmieniono zasady, rezygnując z papierowych jednostek. Podstawą organizowania jednostki, było zabezpieczenie mundurów, oporządzenia, broni. Dopiero wtedy rozpoczynano organizowanie jednostki szukając dla niej kadry. W 1939 jednostki organizowano już tak szybko, że nie zdołano ich dopisać do zaktualizowanego planu. W/g zasady: najpierw sprzęt i żołnierze, potem można dopiero aktualizować plan.

Nie obyło się bez wpadek. Błędy w produkcji sprzętu, powodowały opóźnienia zapełniania magazynów dla zaplanowanych jednostek. Mobilizacja 23 marca 1939 wykazała, że są np. wyznaczone za małe place zbiórki dla żołnierzy. Tym razem jednak coś zagrało i na problemy bardzo szybko znajdowano lekarstwa.

W procesie mobilizacji występują pojęcia:

  • oficer mobilizacyjny
  • jednostka mobilizująca
  • jednostka mobilizowana.

W każdej jednostce (okresu pokoju) był oficer mobilizacyjny. Oficer ten miał wgląd w zakres mobilizacji swojej jednostki i jednostek, które miał mobilizować. Miał przygotowane rozkazy dla tworzonych jednostek i przydziały imienne dla oficerów, podoficerów funkcyjnych i żołnierzy. W rozkazach wyznaczał, gdzie dana jednostka ma się mobilizować i w jakim terminie.

Charakterystycznym elementem mobilizacji było to, że jednostka (zazwyczaj) mobilizowała też samą siebie.

Na przykład 13 Pułk Piechoty miał na stanie w okresie pokojowym 2 lub 3 bataliony. Po mobilizacji miał 3 bataliony, ale to nie były te same bataliony co w okresie pokoju. Następowało przemieszanie oficerów i szeregowych oraz uzupełnienie rezerwistami. Wielu oficerów przechodziło na inne stanowiska lub otrzymywało etaty w innych jednostkach, które nie istniały w okresie pokojowym. Oprócz "siebie" pułk piechoty zwykle mobilizował jakiś inny batalion, kompanie plot i jedną kolumnę taborową dywizji. Nie była to jednak zasada. Zależało to od warunków miejscowych.

Niektóre jednostki po mobilizacji znikały. Podczas pokoju były to jednostki administracyjno-szkoleniowe, które w trakcie mobilizacji tworzyły jednostki bojowe (lub oddziały innych jednostek) wyzbywając się kadry, wyszkolonych żołnierzy i sprzętu.

Był to ogrom pracy wykonanej bez komputerów.

Plan przygotowany wcześniej musiał synchronizować mobilizacje, wyżywienie i transport. Dlatego też mobilizacja zaczynała działać zawsze od północy.

Po wprowadzeniu planu W natychmiast zaczęto go korygować starając się zwiększyć ilość jednostek, oraz zlikwidować problemy, które ujawniła mobilizacja z 23 marca 1939. Nowy plan otrzymał robocze oznaczenie W2.

PRZYPISY
z 243
generate time: 0.324 s, memory: 16.83